Cała cisza na kampusie Oszczędzaj kliknięcie klawiszy



WKRÓTCE po tym, jak Bill Brawley przybył do Dartmouth College osiem lat temu, aby pracować dla kampusowych usług komputerowych, coś w jego nowym biurze wydało mu się dziwne. Na początku miał problem z dotknięciem go palcem. Wszystko wydawało się całkiem normalne. Dostał zwykłe wyposażenie — biurko, komputer i oczywiście telefon.



Potem się zorientował: telefon nigdy nie dzwonił. W rzeczywistości żaden telefon w ogóle nie dzwonił.

To dlatego, że wszyscy w kampusie byli zajęci blitzowaniem.



Przez prawie 20 lat ponad 13 000 studentów, wykładowców i pracowników Dartmouth komunikowało się za pomocą Blitzmaila. Ściśle mówiąc, Blitzmail to system poczty e-mail na terenie całego kampusu, ale jest tak szybki, że kwalifikuje się jako komunikator. A ponieważ wiadomości błyskawiczne stają się stałym elementem na kampusach uniwersyteckich, Blitzmail służy jako drogowskaz dla tego, czego inni mogą się spodziewać, gdy większość komunikacji na kampusie odbywa się za pomocą klawiatur.

System poczty elektronicznej w Dartmouth stał się tak istotną częścią życia w kampusie, że wielu nie wyobraża sobie bez niego dnia. Blitzmail jest nie tylko centralnym elementem logistyki kampusu, ale jest osnową i wątkiem społecznej tkanki studenckiej.



Ale jak każda technologia, Blitzmail ma swoją mniej atrakcyjną stronę. Ma ograniczenia techniczne. A Blitzmail może być denerwujący, a czasami nawet uciążliwy, od czasu do czasu skłaniając użytkowników do szukania schronienia przed ciągłym napływem wiadomości.

W 1984 roku administratorzy w Dartmouth, od dawna znanym z innowacyjnego wykorzystania komputerów, zdecydowali, że komputery osobiste są dobrym pomysłem i być może powinny nawet stanowić wymóg dla studentów. Ogólnokampusowy system poczty elektronicznej powstał w następnym roku.

„Zdecydowaliśmy, że e-mail będzie zabójczą aplikacją”, powiedział Larry Levine, dyrektor ds. informatyki w Dartmouth. Ale kiedy on i jego koledzy szukali komercyjnej aplikacji e-mailowej do kupienia dla kampusu, żadna nie spełniała wymagań. 'Więc powiedzieliśmy, do diabła z tym, napiszemy jeden z naszych', powiedział.

Oryginalny program, napisany przez studentów Dartmouth, nosił przydomek Blitzmail, ponieważ został złożony w pośpiechu, a nazwa utknęła. Blitzmail szybko stał się niezastąpionym narzędziem nawet wśród tych, którzy nigdy nie słyszeli o poczcie e-mail. ''W dawnych czasach można było powiedzieć 'Blitz that to me', a ludzie mówili 'Jasne''', powiedział pan Levine. „Ale jeśli powiesz: „Wyślij mi to e-mailem”, odpowiedzą: „Co to jest?”

Wszyscy w kampusie Dartmouth mają konto Blitzmail. Wysłanie wiadomości nie wymaga znajomości loginu odbiorcy; nadawca po prostu wpisuje nazwę, a system może podać moniker (w przypadku nazw pospolitych przedstawia kilka możliwości). Blitzmail można ustawić tak, aby wiadomości pojawiały się na ekranie tak samo, jak w komunikatorach.

Nowi użytkownicy natychmiast zaczynają korzystać z programu, gdy zrozumieją, że aby żyć życiem Dartmouth, oczekuje się ciągłego korzystania z Blitzmaila.

Dartmouth wyznacza jeden dzień każdej jesieni na rozdawanie komputerów pierwszoroczniakom, którzy nie przybyli z jednym. „Obserwujemy statystyki” – powiedział Brawley. „Do północy pierwszego dnia z komputerem 99 procent zalogowało się do Blitzmaila”. Program stał się tak zakorzeniony w kampusie, że słowo „blitz” może być używane jako rzeczownik, czasownik i tryb rozkazujący.

„Zastrzelę ci to” lub „Proszę, załatw mi tamto”, powiedział John Winn, profesor chemii w Dartmouth. „To zmieniło sposób, w jaki ludzie mówią”.

System jest podstawowym sposobem kontaktu studentów z wydziałem. Jeśli lekcja zostanie odwołana, nauczyciel przekazuje wiadomość za pośrednictwem Blitzmaila, a rzadki profesor nie zachęca uczniów do zadawania pytań przez Blitzmail. Tory Fodder, junior z Dartmouth, powiedział, że był zaskoczony, gdy profesor ostrzegł uczniów, aby go nie atakowali. „To było zaskakujące”, powiedział pan Fodder, gdy pewnego lipcowego dnia wylegiwał się na kampusie. Z komputerem na kolanach i podręcznikiem astronomii u boku, pan Fodder okresowo szalał podczas nauki.

Beczenie telefonów komórkowych, powszechne w innych kampusach, jest stosunkowo rzadkie w Dartmouth. Kiedy Cordelia Zukerman przybyła do kampusu jako studentka zeszłej jesieni, miała pod ręką swój telefon komórkowy, spodziewając się, że będzie od niego tak zależna, jak w domu w Nowym Jorku. Wkrótce odkryła, że ​​w ogóle nie korzysta z telefonu i pozwoliła, by umowa się skończyła. „Wydawało się, że to strata pieniędzy”, powiedziała.

„Blitzmail usunął telefony komórkowe z mapy” – powiedział dr Winn. „Po prostu nie stanowią problemu, tak jak gdzie indziej”.

Rzeczywiście, studenci Dartmouth latają przez cały dzień, gdziekolwiek się znajdują. Dziesięć serwerów uczelni przeznaczonych dla Blitzmaila przetwarza ponad 300 000 wiadomości — średnio 23 na użytkownika — każdego dnia. Studenci mogą sprawdzać wiadomości z laptopa (kampus ma sieć bezprzewodową od 2001 roku) lub z komputera publicznego.

Około 100 terminali publicznych znajduje się w holach, bibliotekach, salonach studenckich, jadalni, a nawet w pizzerii i lokalnym klubie zdrowia. „Ludzie po prostu oczekują, że sprawdzisz swój blitz”, powiedziała pani Zukerman. „Jeśli spotykasz kogoś na kampusie na kolację i spóźnia się on pięć minut, sprawdzasz błyskawicznie, czy wysłał Ci wiadomość”.

„Dzieci mają kulturę „w locie” – powiedział Levine. „Opuszczają swój akademik na jednym końcu kampusu i przestają się błysnąć, gdy przechodzą przez kampus. Kiedy się spotkają, ich plany się zmieniły”.

W rzadkich przypadkach, gdy Blitzmail zawiódł, kampus pogrążył się w zaciemnieniu komunikacji. Testy są odroczone. Logistyka przybiera chaotyczny obrót. Telefony zaczynają dzwonić. „To poważny uraz” – powiedział Brawley. „Kampus lepiej radzi sobie ze śniegiem o długości dwóch stóp”.

Blitzmail może czasami zamienić się w wojny błyskawiczne, błyskawiczną wymianę z setkami odbiorców, która zawiera tylko kilka słów. Celem nie jest informowanie, ale denerwowanie. Szczególnie złośliwa wymiana może być tak dużym obciążeniem dla serwerów, że powoduje awarię systemu.

Zimą 2002 roku zapalenie spojówek zdiagnozowano u prawie 700 studentów, co wskazywało na możliwość, że sprawcą mogły być terminale publiczne, dotykane codziennie setkami niemytych palców.

'To wywołało całe pytanie, czy klawiatury komputerowe mogą być wektorem chorób' - powiedział dr Jack Turco, dyrektor służby zdrowia w Dartmouth. Powiedział, że szkoła rozważa umieszczenie antybakteryjnego żelu do rąk przy każdym terminalu.

Żel do rąk czy nie, często przy terminalach czekają kolejki uczniów. „Jestem pewna, że ​​to trochę szokujące, kiedy ludzie przyjeżdżają tam po raz pierwszy”, powiedziała Molly Stutzman, 23, która w zeszłym roku ukończyła Dartmouth. „Wszędzie widać te wszystkie komputery i wszyscy stoją w kolejce, aby sprawdzić pocztę e-mail”. Niemało narzekań, gdy naruszona jest etykieta, a ludzie mają odwagę korzystać z publicznych terminali, aby przeglądać Internet Strona. „Jeśli to zrobisz, ludzie zadadzą ci pytanie „Dlaczego używasz komputera z innego powodu?” spójrz” – powiedziała pani Stutzman, która teraz korzysta z konta Blitzmail absolwentów, które uczelnia udostępnia bezpłatnie swoim absolwentom.

Blitzmailers nie muszą znajdować się w kampusie. Program można pobrać bezpłatnie z Internetu i zainstalować na dowolnym komputerze. Około trzy lata temu grupa studentów Dartmouth stworzyła wersję opartą na sieci Web, więc błyskawiczne działanie można teraz wykonywać z dowolnego komputera z dostępem do sieci.

Jeśli z doświadczeń Dartmouth można wyciągnąć wnioski, jednym z nich jest to, że wiadomości błyskawiczne mogą stać się uciążliwe. „Musiałem nauczyć się izolować od Blitzmaila, ponieważ może to być prawdziwym stresem” – powiedział Brawley. „Słyszysz mały ding-da-ding-ding-da-ding-ding-ding i czujesz, że twoje ciśnienie krwi rośnie”. Może wyłączyć alerty, aby ulżyć sobie, ale częściej wyłącza program na godzinę lub dwie.

Pani Zukerman powiedziała, że ​​jej współlokatorka ustawiła Blitzmaila, aby ogłaszał każdą przychodzącą wiadomość syntetycznym głosem, nawet gdy była poza pokojem. „To było naprawdę denerwujące”, powiedziała pani Zukerman. Program ma pewne ograniczenia techniczne. Blitzmail ogranicza się do zwykłego tekstu i nie może wyświetlać wiadomości zakodowanych w formacie HTML. Niektórzy postrzegają to jako zaletę, ponieważ ogranicza spam.

Na kampus zaczynają wkradać się inne środki komunikacji. Niektórzy przyjeżdżający studenci uzupełniają Blitzmail o własne konta do obsługi wiadomości błyskawicznych. Czasami dzwoniący telefon komórkowy zakłóca ciszę w klasie. Ale w większości Blitzmail pozostaje klejem, który łączy Dartmouth, społecznie i akademicko.

Pani Stutzman, która spędziła 20 godzin w okresie trzech miesięcy, przenosząc ponad 200 folderów ze swojego konta studenckiego na konto absolwentów, powiedziała, że ​​jej wiadomości stworzyły kronikę życia w Dartmouth. „Kataloguje twoje doświadczenia w college'u” – powiedziała. „Możesz spojrzeć wstecz na rozmowę błyskawiczną, którą odbyłeś z przyjacielem o czymkolwiek, i jest to coś, o czym możesz zapomnieć, że kiedykolwiek się wydarzyło. Ale masz to uratowane.''

Katharine Ashley, która będzie juniorką, pewnego dnia tego lata była w swojej pracy w piwnicy głównej biblioteki, kiedy gość poprosił ją, by opowiedziała o swoich doświadczeniach z Blitzmailem. Zgodziła się, ale ostrzegła, że ​​ma tylko minutę lub dwie, zanim wróci na górę, by zwolnić koleżankę z pracy. W międzyczasie czekała, aż jej miejsce zajmie współpracownik. Podczas rozmowy od czasu do czasu zwracała się do ekranu swojego komputera. Czas zmiany zmiany nadszedł i minął, ale pani Ashley nie przejmowała się tym. „Och, ona będzie tu lada chwila”, powiedziała. „Po prostu zaatakowała mnie z góry”.