Telefony komórkowe rujnują operę? Poznaj winowajcę



W jasny, rześki piątkowy poranek listopada Martin Cooper popijał sok pomarańczowy w jadalni hotelu Essex House w Central Park South, kiedy jego dobrze zaplanowany dzień się rozpadł.



Jedno spotkanie musiało zostać przełożone, a drugie przeniesione, mimo że jeden z kolegów pana Coopera był już w drodze do starego miejsca. Produkowano telefony komórkowe, a aranżacje zmieniano po cichu (aby nie denerwować pobliskich gości). Sześć telefonów i 10 minut później sytuacja została rozwiązana.

„Dzięki Bogu za telefony komórkowe” to coś, co możemy sobie powiedzieć, gdy nie jesteśmy zajęci przeklinaniem braku sygnału lub przenikliwego dzwonka, który przecina się w spokojną kolację. Tym, co sprawiło, że tego ranka odbiło się te nastroje, było to, że pan Cooper, były dyrektor generalny działu systemów w Motoroli, jest uważany za wynalazcę pierwszego przenośnego telefonu i pierwszą osobę, która zadzwoniła z przenośnego telefonu komórkowego.



„Tak, to mnie przypisuje się wynalezienie telefonu komórkowego” – powiedział prawie nieśmiało 70-letni Cooper. „Teraz, za każdym razem, gdy ktoś zostaje odrzucony, obwiniają mnie”.

Trzydzieści minut później, kilka przecznic w dół Szóstej Alei, pan Cooper był na szczycie 50-piętrowego budynku Alliance Capital, szukając stacji bazowej, która przetworzyła pierwszą rozmowę z telefonu komórkowego w 1973 roku. 1950.) Z chrzęszczącym żwirem na dachu pod stopami, zbliżył się do czegoś, co wyglądało jak wejście do maszynowni. Na obwodzie dachu budynku znajdowały się dziesiątki anten talerzowych.



Pan Cooper otworzył drzwi i wszedł do słabo oświetlonego pomieszczenia. Wewnątrz rzędy klatek zabezpieczały dziesiątki nadajników, które sterowały tysiącami połączeń telefonicznych odbywających się przez anteny zewnętrzne. Wchodząc do klatki oznaczonej tabliczką Motoroli, pan Cooper ożywił się.

— To wszystko — powiedział z niemal dziecinnym entuzjazmem, wskazując na dwumetrowe metalowe pudełko wypełnione starymi obwodami drukowanymi i tranzystorami oraz pieczątkę Motoroli. „Nie mogę powiedzieć, że to ten, ale wygląda dokładnie tak, jak wychowaliśmy go tutaj w 1973 roku”.

W tamtych czasach Motorola była znana ze swojego doświadczenia w komunikacji radiowej i terminalach. W 1973 roku, kiedy firma zainstalowała stację bazową do obsługi pierwszej publicznej demonstracji połączenia telefonicznego przez sieć komórkową, Motorola próbowała przekonać Federalną Komisję Łączności do przydzielenia przestrzeni częstotliwości prywatnym firmom do wykorzystania w powstającej technologii komunikacji komórkowej .

Ale firma stanęła w obliczu ogromnej konkurencji w AT&T. To ramię badawcze AT&T, Bell Laboratories, wprowadziło ideę komunikacji komórkowej w 1947 roku.

„AT&T chciało zarządzać całym światem bezprzewodowym” — powiedział Cooper. W tamtych czasach firma Bell Laboratories chciała pierwszego systemu ograniczonego do telefonów samochodowych. Pan Cooper chciał, aby ludzie mogli nosić ze sobą telefony wszędzie.

Pan Cooper, przypisując Bell Laboratories techniczny geniusz, wierzył, że udostępnienie im pełnego spektrum spowoduje ogromne opóźnienie w tworzeniu przenośnych telefonów komórkowych. „Bell Labs było niezwykłą operacją, ale żyliśmy w prawdziwym świecie” – powiedział.

Po kilku wstępnych testach w Waszyngtonie dla FCC, Cooper i Motorola zabrali technologię telefoniczną do Nowego Jorku, aby pokazać ją opinii publicznej.

W tym czasie Richard Frenkiel był szefem inżynierii systemów w Bell Laboratories. „To był prawdziwy triumf”, powiedział o telefonie pana Coopera. „W bagażnikach samochodów używaliśmy 30-funtowych jednostek. Tak więc ich zdolność do zapakowania całości w dwufuntową jednostkę była wielkim przełomem”.

3 kwietnia 1973 roku, stojąc na ulicy w pobliżu Manhattanu Hilton, pan Cooper zdecydował się na podjęcie prywatnej rozmowy przed udaniem się na konferencję prasową na piętrze hotelu. Podniósł dwufuntowy telefon Motoroli o nazwie Dyna-Tac i nacisnął przycisk „odłóż słuchawkę”. Telefon ożył, łącząc pana Coopera ze stacją bazową na dachu Burlington Consolidated Tower (obecnie Alliance Capital Building) oraz z siecią stacjonarną. Ku zdumieniu przechodniów wykręcił numer i przyłożył telefon do ucha.

Kogo wezwał na to historyczne wydarzenie? „Pierwszy telefon, jaki wykonałem, był skierowany do Joela Engela, szefa badań Bell Labs” – powiedział Cooper. „Myślę, że byli trochę zirytowani. Uznali, że dla firmy takiej jak Motorola pójście za nimi jest bezwzględne”.

Pan Engel, obecnie konsultant telekomunikacyjny, nie pamięta tak wyraźnie pierwszego telefonu. „Marty mógł równie dobrze dać mi zaszczyt bycia pierwszym odbiorcą telefonu z tego przenośnego urządzenia, ale po prostu tego nie pamiętam” – powiedział.

Pan Engel pamięta intensywne wysiłki Motoroli, aby zająć miejsce w świecie komórkowym: „Daj Marty Cooperowi uznanie za dalekowzroczność w rozpoznaniu, że firma zmierza w kierunku urządzeń przenośnych, a nie samochodów. Był to w równym stopniu spostrzeżenie marketingowe, co przełom technologiczny”.

Publiczna demonstracja wylądowała na okładce magazynu Popular Science w lipcu 1973 roku, w którym mobilna jednostka Motoroli wylądowała jako „nowy typ skomputeryzowanego, przenośnego urządzenia typu walkie-talkie”. , który postanowił dać więcej miejsca prywatnym firmom, aby wspierać konkurencję w komunikacji komórkowej. „Myślę, że Ma Bell była pod wrażeniem, że mała Motorola mogła zrobić tak wielki błysk PR przeciwko temu potworowi”, powiedział Cooper.

Pan Cooper dorastał w Chicago i uzyskał stopień naukowy w dziedzinie elektrotechniki w Illinois Institute of Technology. Po czterech latach służby w marynarce wojennej na niszczycielach i łodzi podwodnej, przez rok pracował w firmie telekomunikacyjnej, którą opisał jako „100 inżynierów w dużym pomieszczeniu bez klimatyzacji”.

Zatrudniony przez Motorolę w 1954 roku, pan Cooper pracował nad rozwojem przenośnych produktów, w tym pierwszych przenośnych radiotelefonów policyjnych, wyprodukowanych dla policji w Chicago w 1967 roku. Następnie kierował badaniami komórkowymi Motoroli.

Opuścił Motorolę w 1983 roku, kiedy pierwsze systemy komórkowe stały się dostępne na rynku. Po rozpoczęciu, a następnie sprzedaży firmy, która zarządzała rozliczeniami dla firm telefonii komórkowej, pan Cooper był niezależnym konsultantem, dopóki nie założył swojego obecnego przedsięwzięcia, ArrayComm, w 1992 roku. „Początkowo miałem spędzić dzień w miesiącu jako doradca, '' powiedział. „Ale wkrótce pracowałem siedem dni w tygodniu. Kiedy angażujesz się w startup, musisz mieć pasję”.

Firma początkowo skupiała się na tworzeniu inteligentnych anten, które operatorzy telefonii komórkowej mogliby instalować w celu zwiększenia przepustowości bez budowania nowych nadajników. Pan Cooper z pasją próbuje zmienić sposób, w jaki korzystamy z Internetu. Wracając do czasów, gdy pracował nad odejściem ludzi od myślenia o telefonach komórkowych jako przywiązanych do samochodów, Cooper stosuje to samo myślenie w Internecie.

„Komórka była prekursorem prawdziwej komunikacji bezprzewodowej” – powiedział. „I tak jak ludzie przyzwyczaili się do zabierania ze sobą telefonów wszędzie, sposób, w jaki ludzie korzystają z Internetu, będzie ostatecznie bezprzewodowy. Dzięki naszej technologii będziesz mógł otworzyć swój notebook w dowolnym miejscu i zalogować się do Internetu z bardzo dużą prędkością przy stosunkowo niskich kosztach. W tej chwili nasza opowieść dotyczy tego, co stosunkowo niewielka firma robi z zaawansowanymi technologiami w Dolinie Krzemowej.

„Ale kiedy ludzie przyzwyczają się do logowania w dowolnym miejscu, to będzie rewolucja”.

To rewolucja, w której chce odegrać ważną rolę. „Mam problemy z zasypianiem w nocy”, powiedział, „ponieważ zawsze masz wrażenie, że jest coś, co możesz zrobić”.